Posty

Wyświetlam posty z etykietą rudy wlosy pozar narodziny dziecko

RUDZIELEC - chłopiec do bicia

Szybko przyszedł na świat. Urodził się w domu. Pierworodny syn, spadkobierca rodzinnego majątku. Spełniło się marzenie ojca. Zapanowała radość.Taka jak wszędzie, gdy pojawi się nowy człowiek. Niemowlę było ruchliwe: wierzgało nóżkami i kręciło główką. Mijały dni. Brzdąc rósł zdrowo i nie chorował. Reagował już uśmiechem na bliskich. Był ciekawy wszystkiego. Patrzył często na coś lub na kogoś z otwartą buzią. Rodzice cieszyli się z jedynaka i patrzyli na niego jak na obrazek. Kiedy pewnego dnia zauważyli, że ich malec ma włosy koloru płomieni, wpadli w rozpacz. Na wsi ludzie nie lubią takich. Nie tolerują innych od siebie. Jak tylko zaczął chodzić, dzieciaki z sąsiedztwa spostrzegły jego czerwoną główkę. -Czerwonogłowiec! Czerwonogłowiec! Łap nas! - krzyczały. Józio (bo tak miał na imię) ganiał dziecięcą ferajnę. Rzucał w nią nawet kamieniami. Podobne sceny powtarzały się częściej. Zapomniano o pięknym imieniu, jakie nadano chłopcu przy chrzcie. Zwali go: Rudy. Wszystkich ...